Podczas zwiedzania Ålesund nie może zabraknąć spaceru po klimatycznych uliczkach. Miasto nazywane jest Secesyjną Perłą Norwegii i nie ma w tym krzty przesady. Piękne stuletnie kamienice zachwycą każdego, kto interesuje się architekturą tego okresu. Eleganckie zdobienia, oryginalne projekty, warto mieć oczy dookoła głowy i dobrze Byliśmy w Bergen, żeby zobaczyć Edvarda Muncha. Jeśli muzea to Wasza rzecz, to trzymajcie się kapelusza, bo właśnie trafiliście w dziesiątkę. Bergen Kode numer 3 posiada jedną z największych i najważniejszych kolekcji Muncha na świecie. Jeśli go nie znasz, Munch jest sławny dzięki swojemu obrazowi „Krzyk”. Sprawdźcie co warto zobaczyć w Lizbonie. Lizbona to miejsce idealne chyba o każdej porze roku. Idealne na przedłużony weekend, bo 2 dni to trochę za mało. Warto zajrzeć do Lizbony w czerwcu, bo właśnie wtedy odbywają się niesamowite, kolorowe Marchas Populares, a całe miasto podziwia występy zespołów i zajada grillowane sardynki. Dwoma najpopularniejszymi, bergeńskimi szczytami, na które można dostać się szybko, łatwo i w miarę przyjemnie, są Floyen oraz Ulriken. Zdecydowanie najprostsza droga wiedzie na Floyen. Za 85 NOK możecie wykupić sobie miejsce w dwukierunkowej kolejce górskiej Floibanen, która – co ciekawe – po drodze na szczyt zatrzymuje się na Warto wspomnieć o kościele Santo Spirito z obrazami Lorenzo Lotto czy San Bartolomeo (ze słynnym ołtarzem z 1516 wieku), a także Teatrze Dionizetti wraz z pomnikiem słynnego muzyka. Więcej o tym co warto zobaczyć w Bergamo? Citta Bassa – cz. 1. 4. Zabytki – Miasto Górne – Citta Alta Do najciekawszych miejsc w Rabacie należą m.in. kompleks ruin Szalla, cytadela (Kasba al-Udaja), Mauzoleum Muhammada V oraz wieża Hassana wraz z pozostałościami meczetu. W stolicy znajdziemy również plażę – w szczycie sezonu musimy przygotować się jednak prawdziwe tłumy turystów. 5. Essouira i Agadir. Tokio to największe miasto świata i jednocześnie stolica Japonii. Zachwyca niesłychaną różnorodnością i ogromem atrakcji. Aby chociaż w części poznać Tokio, na jego zwiedzanie trzeba przeznaczyć ok. dwóch tygodni. Co sprawia, że miasto jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc świata? Przedstawiamy najważniejsze fakty i ciekawostki o Tokio. Podpowiadamy, co warto NzZ5. Relacje, ciekawe miejsca, co warto zobaczyć i podróżowanie po praktycznych uwag z naszych wypraw i wycieczek. Fiordy, miasta i góry. Jeśli wybieracie się do Norwegii samochodem, to jesteście szczęściarzami, bo będziecie mogli zapuścić się w miejsca, gdzie komunikacja rzadko dociera, w miejsca odludne lub oddalone. My Norwegię odwiedziliśmy w trakcie naszej podróży autem po Europie Północnej, a poniżej kilka wpisów i relacji z naszego road tripu. 5 najciekawszych miejscWpisy i relacje z NorwegiiDookoła RosendalRosendal nie zdarzyło się z przypadku. Na tygodniowy wyjazd z rodzicami do Norwegii chciałem znaleźć miejsce malownicze i spokojne. Takie, które zaskoczy i zauroczy. I zrobi to niezależnie od Folgefonna – białe serce norweskiego HordalandW lodowcach jest coś magicznego i pociągającego. Te białe czapy ciągnące się kilometrami. Archaiczny oddech minionej epoki lodu. Wywieszone z paszczy skał, błękitne jęzory. Krainy lodu kurczą Preikestolen na start – z rodziną w NorwegiiPrzewijanie pieluch w podróży, anielska cierpliwość do dziecięcych fochów, brak chwili dla siebie, nasze humory i animozje. Pomimo tych kłód rzucanych pod nogi czy licznych przeciwności rodzice Ceny w NorwegiiAuto zostawiamy w podziemnym parkingu przy głównym dworcu kolejowym Oslo. Granicę szwedzką przekroczyliśmy kilka godzin temu i wreszcie tu jesteśmy. Bilecik w kieszeń, aparat, przewodnik, coś do Norwegia z namiotem – praktyczne informacjePrzyjemne zwiedzenie Norwegii bez namiotu (albo kampera) jest po prostu uciążliwe/niemożliwe. Powody są dwa: po pierwsze – odległości, po drugie – ceny. Nie da się wybrać miejsca na Ålesund – Norwegia w secesyjnym wydaniuWizualnie Ålesund odstaje od innych miast norweskiego wybrzeża. Jest nieco inne. Mniej stare, kamienne, murowane, jasne. Jest tu więcej kwiatów, są rzeźby i głowy smoków. Pod tą odświeżoną Aurlandsfjellet – Droga ŚnieżnaKierując się z Bergen do Geirangera pewnie przyjdzie Wam minąć Gudvangen i Flam. Jeśli liczycie kilometry i godziny są na wagę złota, to 23-kilometrowy tunel jest bez wątpienia dobrym Preikestolen w promieniach wschodzącego słońcaSzukacie miejsca na budkę z hot-dogami w Norwegii? Mamy dla Was idealne miejsce. Preikestolen – ambona, stojąca pionowo 600m nad fiordem to cel pielgrzymek setek turystów dziennie. W lecie Stavanger – miasto, gdzie mieszka się w bieliBiałe ściany drewnianych domków ciągną się wzdłuż kolejnej uliczki starego miasta. Turystów nie ma tu prawie wcale. Jest cicho i spokojnie. Gdzieniegdzie unosi się zapach gotowanego obiadu Po Oslo spacerujemy tylko jeden razOdkrywanie Norwegii zaczynamy od Oslo, któremu nie można odmówić nowoczesności, elegancji i szyku. Nie można też odmówić łez, jakimi szybko zaleje się nasza rachunek bankowy, gdy postanowimy Krajobrazy czy miasta – co warto zobaczyć w Norwegii? Norweskie miasta to mocne brandy, szeroko opisywane w przewodnikach. To proste – w miastach wydacie kilkukrotnie więcej na atrakcje i czas niż chodząc po górach czy fiordach. Możemy tu powiedzieć jedno: Zostawcie miasta i miasteczka norweskie na deszczowe dni, niech będą tylko alternatywą. Bergen czy Trondheim są niewarte zachodu, gdy porównać je z naturą i krajobrazem Norwegii. Przejedźcie się Golden Road lub drogą przez Hardanger, wejdźcie na Preikestolen czy Trolltungę, zobaczcie lodowic Jostedalsbreen. Każda chwila spędzona poza miastem będzie niewspółmiernie przyjemniejsza niż chodzenie między blokami i chatami miast Norwegii. Obiecujemy, że zakochacie się we fiordach. Tak jak my. Nasze ulubione zdjęcia z Norwegii Bøyabreen Glacier Bergen to drugie co do wielkości miasto w Norwegii. Nie dość, że można w nim zwiedzić wiele zabytkowych i urokliwych miejsc (ze słynnym nabrzeżem Bryggen na czele), to jeszcze stanowi bazę wylotową w góry i nad fiordy. Oprócz wznoszącej się nad miastem góry Fløyen – na którą można dojechać kolejką – okolice miasta kuszą wieloma niezapomnianymi miejscami i widokami. W samym Bergen, oprócz zabytków i muzeów, trafimy także na tętniące życiem imprezy kulturalne. Miasto słynie z bogatej oferty rozrywkowej, do której zaliczają się np. coroczne festiwale muzyki i folkloru norweskiego. Każda ich edycja przyciąga tłumy turystów z kraju i zagranicy. Podróż Do Bergen możemy polecieć bezpośrednio z Polski. Miasta obsługujące loty do tej miejscowości to Gdańsk, Warszawa czy Kraków. Wbrew pozorom bilety lotnicze nie będą kosztować fortunę. Ich ceny w sieci Wizz Air zaczynają się już od 39 złotych! Oczywiście uzależnione są od tego, jak szybko zarezerwujemy nasz lot. Lotniska w Norwegii ulokowane są poza miastami. Po przylocie musimy więc przygotować się na przejazd autobusem. Przewoźnicy zrzeszeni w spółdzielni Flybussen kursują w dni robocze co 15 minut, a przejazd w jedną stronę kosztuje 115 koron, czyli ok. zł. Bilety można w prosty sposób zarezerwować na stronie Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że dostępne wersje językowe to angielska i norweska. Można też wybrać się do Bergen samochodem. Będzie to jednak podróż zdecydowanie droższa, nie mówiąc już o tym, że dłuższa. W zależności od wybranej trasy, może trwać nawet dwa dni. Pomijając jednak wysiłek związany z pokonaniem takiej trasy autem, jeśli planujemy zwiedzić większy kawałek Norwegii, to warto wziąć pod uwagę wyjazd do tego kraju samochodem. Niezależnie od tego, jak dotrzemy do Bergen, w samym mieście poradzimy sobie świetnie za pomocą dobrze przemyślanej komunikacji publicznej lub ostatecznie nawet przemieszczając się pieszo. Jak wspomniałem na samym początku, najbardziej wyróżniającym się miejscem w Bergen jest zabytkowy zespół drewnianej zabudowy, czyli Bryggen. Tworzą go kolorowe domy, głównie w barwie intensywnej żółci lub czerwieni, z frontami skierowanymi ku zatoce. Korzenie tego miejsca, od 1979 r. znajdującego się na liście światowego dziedzictwo kultury UNESCO, sięgają XIV w. Wówczas Liga Hanzeatycka, potocznie nazywana Hanzą, ustanowiła w Bergen placówkę handlową. Tradycja hanzeatycka jest w dzisiejszym Bergen wyczuwalna – będąc w mieście mamy szansę zwiedzić muzeum Hanzy. W jego skład wchodzą dwa budynki – średniowieczny dom niemieckiego kupca oraz Schostuene, który był miejscem spotkań towarzyskich kupców i ich pracowników. W Bryggen znajdziemy jeszcze kilka innych muzeów, w tym muzeum Theta, czyli grupy oporu w Norwegii podczas II wojny światowej. Chcąc obcować z historią miasta, koniecznie musimy udać się do skansenu Bergen. Znajduje się on dwa kilometry od centrum. Zobaczymy tam ok. 50 zrekonstruowanych domów, datowanych na okres od XVIII do XX w. Co ciekawe, spotkamy tam również aktorów, którzy odgrywają scenki z życia dawnych mieszkańców Bergen. Dla zwolenników aktywnych form wypoczynku dobrym pomysłem może być spacer na górę Fløyen. Zdecydowanie nie należy ona do wymagających. Liczy zaledwie 399 m Jej wysokość nie jest jednak wprost proporcjonalna do wrażeń estetycznych, jakie gwarantują nam widoki ze szczytu. Rozpościera się z niego panorama na miasto, fiord oraz otaczające Bergen góry. Doznania są naprawdę niesamowite, zwłaszcza jeśli uda nam się trafić na ładną pogodę. Na szczyt Fløyen można wejść pieszo. Podróż w jedną stronę zajmie nam około 30 minut. Dla wygodnickich dostępna jest jednak kursująca z centrum miasta kolejka Fløybanen. Będąc w Bergen, szkoda byłoby nie udać się do najdłuższego i najgłębszego fiordu w Norwegii, Sognefjord. Z miasta można tam dopłynąć, a potem wrócić koleją, zwiedzając po drodze malowniczą miejscowość Flåm. W okresie od 1 maja do 30 sierpnia rejsy przez Sognefjord do Flåm są organizowane codziennie. Decydując się na nie, będziemy podziwiać nieokiełznaną i surową naturę fiordu, a także gór Jotunheimen, u których stóp Sognefjord się znajduje. Rejs kończy się w otoczonej górami i wodospadami, malowniczej wiosce Flåm. Jedną z jej największych atrakcji jest zapierający dech w piersiach punkt widokowy. Z Flåm możemy wrócić do Bergen koleją. I to nie byle jaką, ponieważ Flåmsbana to jedna z najbardziej stromych linii kolejowych na świecie. Dodatkowo z okien wagonów możemy nadal podziwiać piękno Sognefjord. Flåmsbana zawiezie nas do Mydral, w którym przesiadamy się do kolejnego pociągu (tym razem już tradycyjnego) do Bergen. Wracając do atrakcji znajdujących się w centrum miasta, nie można pominąć słynnego targu rybnego. W sezonie, czyli od początku maja do końca sierpnia, Fisketorget jest czynny codziennie od godz. 7 do 19. Jest to istny raj dla smakoszy owoców morza. Oczywiście dla tych, którzy posiadają zasobniejsze portfele, gdyż ceny na targu rybnym w Bergen do najniższych nie należą. Na każdym stoisku znajdziemy jednak darmowe próbki, przez co poznanie smaku wędzonego łososia, kraba królewskiego czy nawet wieloryba nie stanowi problemu. Bergen ceny Nie jest żadną tajemnicą, że Norwegia nie należy do najtańszych państw na świecie. W Bergen można jednak spędzić czas, nie nadwyrężając mocno naszego budżetu. Zamiast rezerwacji pokoju w hotelu, lepiej zakwaterować się w jednym z tamtejszych hosteli. Najpopularniejszy to YMCA, zlokalizowany w samym centrum Bergen, niedaleko targu rybnego. Ceny za noc w wieloosobowym pokoju zaczynają się już od 195 koron (ok. zł). Nieco taniej, bo 190 koron za noc (ok. zł), jest w hostelu Intermission, znajdującym się w podobnym położeniu. Dla porównania najtańszy hotel w centrum Bergen wg strony kosztuje 300 koron od osoby za noc (ok. zł). Jeśli chodzi o żywność, zdecydowanie oszczędniej będzie robić zakupy w marketach niż w zwykłych sklepach, a tym bardziej stołować się w restauracjach. Większość turystów odwiedzających Krainę Fiordów poleca zaopatrywać się w jedzenie w sieci Rema 1000. Mają sporo sklepów, oferowane przez nich ceny są względnie niskie jak na norweskie warunki, a jakość sprzedawanych produktów jest wysoka. Po mieście najlepiej poruszać się piechotą, aby nie umknęło nam nic z jego licznych atrakcji. Jeśli jednak bardzo się zmęczymy, możemy skorzystać z tramwajów. Bilety komunikacji miejskiej kosztują do 50 koron dla dorosłych ( zł) i do 25 koron dla dzieci i seniorów ( zł). I wreszcie atrakcje turystyczne opisywane wcześniej. Bilety wstępu do muzeów, na kolejkę Fløybanen, nie mówiąc już o wycieczce przez Sognefjorden, kosztują całkiem sporo. Ceny wejściówek do Muzeum Hanzy zaczynają się od 70 koron (ok. zł). Do skansenu wejdziemy już za 50 koron (ok. zł). Wjazd na szczyt Fløyen to koszt rzędu co najmniej 45 koron (ok. zł; co więcej, zapłacimy dwa razy tyle, jeśli chcemy skorzystać z kolejki w obydwie strony). Z kolei rejs po fiordzie i powrót do Bergen pociągiem uszczupli nasz budżet o co najmniej 770 koron (ok. zł). Aby nie zbankrutować, korzystając z wszystkich atrakcji, jakie oferuje Bergen, warto zaopatrzyć się w tzw. kartę miejską. Bergen Card to duże udogodnienie, które pozwala nam korzystać za darmo z komunikacji miejskiej, a także wielu instytucji kulturalnych w mieście. W pozostałych z nich upoważnia nas do zniżki sięgającej nawet 50 proc. (tyczy się to również niektórych lokali gastronomicznych). Kartę można wykupić na jeden, dwa lub trzy dni. Koszt tej ostatniej to 380 koron dla dorosłych (ok. zł), 304 korony dla studentów i seniorów (ok. zł), oraz 150 koron dla dzieci (ok. zł). Można ją kupić online pod adresem Dobrym sposobem na oszczędne odwiedzenie Bergen jest również korzystna wymiana waluty w Polsce. – Walutę warto wymieniać w sprawdzonym kantorze internetowym. O ile nie mamy konta w koronach norweskich, a prawdopodobnie niewielu turystów ma, wymieńmy złotówki na dolary lub euro. To jedne z najpopularniejszych kont walutowych. Jeśli mamy takowe, możemy wypłacić odpowiednią kwotę w banku i wymienić ją na miejscu na korony – przekonuje Marcin Lipka, analityk Jego zdaniem kurs korony norweskiej w relacji do euro czy dolara porusza się w podobnym kierunku, co kurs złotego. Dzięki temu wartość korony do złotego jest względnie stabilna. Wpis powstał we współpracy z kantorem internetowym Co warto zobaczyć w Bergen?Drugie co do wielkości miasto Norwegii oraz kulturalna stolica kraju to niezwykle ciekawe miejsce, które może pochwalić się długą historią, pięknymi zabytkami oraz niesamowitymi widokami. Założone w XI wieku jako osada rybaków i kupców, w późnym średniowieczu dorobiło się nawet statusu stolicy kraju, który później utraciło na rzecz Oslo. O kupieckim charakterze miasta świadczy choćby fakt, że do XVI wieku działała tu nawet faktoria Hanzy. Dziś możemy się o tym przekonać oglądając Bryggen, miejskie nabrzeże pełne budynków handlowych, które w 1979 roku wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Oprócz historycznego nabrzeża na pewno warto zajrzeć na Fisketorget i zasmakować w lokalnych specjałach oraz zobaczyć historyczne domy pochodzące z minionych wieków. Ważnym elementem krajobrazu Bergen są kościoły - oprócz katedry św. Olafa, czy romańskiego Mariakirken, także klepkowy kościół Fantoft stavkirke (odbudowany po podpaleniu latach 90. XX wieku). Strzegąca wejścia do portu forteca Bergenhus (wybudowana w 1240 roku) jest jednym z najstarszych zachowanych do dziś zamków w kraju. Obiektem godnym odwiedzin jest również Gamlehaugen – wybudowany w 1900 roku pałac, będący rezydencją królewską oraz otaczający go park w stylu angielskim. Spragnieni widoków powinni skorzystać z Fløibanen, czyli kolei linowo-terenowej łączącej miasto ze szczytem góry Fløyen i przyjrzeć się panoramie Bergen. Ciąg dalszy pięknej Norwegii! Wybieracie się do Bergen i nie bardzo wiecie co ze sobą począć? Zastanawiacie się czy jest tutaj coś ciekawego do oglądania, zwiedzenia? Poza praktycznymi poradami, tanimi noclegami i powszechnie znanymi ciekawymi miejscami, mam dla Was na początek nieco alternatywną propozycję! Zapraszam do Bergen śladami świetnych mural, autorstwa między innymi rewelacyjnego Banksyego! Jak to przed wyjazdem, mocno przetrząsałem internet. Poszukiwałem informacji praktycznych o Bergen, jakichś sugestii, ciekawych miejsc do zobaczenia. Pewnie był to jakiś blog, szczerze nie pamiętam. Pomiędzy licznymi zdjęciami pokazującymi rzekomo najciekawsze miejsca i zabytki w Bergen, w oczy rzuciło mi się kilka, całkiem niezłych murali. Jak wiecie, przekonywać mnie nie trzeba do rzucenia zwiedzania miast szlakami zabytków. Po nieco dokładniejszym zgłębieniu tematu, okazało się, że w Bergen jest tak wiele murali, że będę miał co robić przez caaaały dzień! Przed Wami drugi na Kołem Się Toczy post ze street artem. Teraz taki bardziej typowy, bo jak pewnie pamiętacie, ostatni był mocno alternatywny. Jak coś odsyłam – Pamir i jego street art. Jak już przeczytacie co ja mam do zaproponowania w Bergen odsyłam do Kasi, także pokazała kilka wartych zwiedzenia w Bergen miejsc. Zwiedzanie Bergen. Banksy, gdzie jesteś? Mało tego! Dogrzebałem się do informacji, że sam wielki Banks’s, którego tak uwielbiam, zawitał wraz ze swoimi sprayami do Bergen. Od tego momentu nie miałem najmniejszych wątpliwości, według jakiego schematu będę zwiedzał miasto. Podobno namalował też rowerzystę-sakwiarza, co już w zupełności przeważyło szalę na stronę street artu! Ktoś nie wie kim jest Banksy? No dobra, rozgrzeszam Was i już spieszę z wyjaśnieniami! Jest to brytyjski artysta street art, którego prace poruszają problemy z jakimi borykają się lokalne społeczności, często przekaz jego dzieł jest antywojenny, pacyfistyczny i antykapitalistyczny. Jego prace znaleźć można na całym świecie, niekiedy, przez wzgląd na ich kontrowersyjność są szybko zamalowywane przez lokalne władze, gdzie indziej ( w Bergen) ochraniane szybami z pleksi. Co ciekawe nikt nie wie jak naprawdę nazywa się Banksy, próżno tez szukać jego twarzy w internecie. Ceny jego prac dochodzą do setek tysięcy dolarów. Tak więc uzbroiwszy się w kilka snickersów i upewniwszy się, że bateria mojego aparatu wytrzyma cały dzień fotografowania, zarzuciłem na plecy ciężki jak diabli plecak i udałem się na poszukiwania kolejnych malunków mistrza. Znaleźć udało mi się kilka murali Banksyego, które znajdziecie na końcu galerii, ale poza tym sfotografowałem też całkiem sporo innych prac, nieznanych mi artystów! Dla zainteresowanych w większym stopniu Banksym, na końcu tego podrozdziału znajdziecie filmik z większa ilością jego prac ;) Banksy chroniony szybą! I tutaj też :) Bergen – inne atrakcje i ciekawe miejsca No dobra! Nie każdy musi ekscytować street artem w wykonaniu Banksyego. Powiedzmy, że to rozumiem (prawdę mówiąc w ogóle!). Ale niech Wam będzie… :) Dla wszystkich tych, którzy jednak bardziej woleliby zobaczyć inne ciekawe miejsca w Bergen, a street art odstawić na dalszy plan, przygotowałem też kilka ciekawych propozycji! Zapraszam! Port w Bergen Tak prawdę mówiąc, Bergen ma dużo więcej do zaoferowania niż samą sztukę uliczną. Setki tysięcy turystów rocznie nie mogą się w końcu mylić, a otwierane kolejne tanie połączenia lotnicze do Bergen tylko zachęcają do odwiedzenia miasta – zwłaszcza, że jest to tez świetna baza wypadowa do norweskich fiordów! Także, co zobaczyć w Bergen? Z pewnością na uwagę zasługuje największy rybacko-handlowy port w Norwegii, znajdujący w ścisłym centrum miasta. Dzięki licznym zatokami i niedopuszczaniu większych jednostek do centrum, w ogóle nie czuje się jego ogromu, sprawia raczej wrażenie spokojnej morskiej przystani, położonej gdzieś na dalekiej północy. Natomiast w ścisłym centrum, nieopodal licznych, prywatnych jachtów, stoi jakby zacumowany w tym miejscu umyślnie, rewelacyjny, drewniany żaglowiec. Polecam usiąść sobie gdzieś w spokojnym miejscu, może restauracji i chwilę popatrzeć na wpływające do portu jednostki. Zabytki Bergen – Bryggen Arcyciekawy jest rząd wąsko-fasadowych, drewnianych domów. Budynki te niegdyś kupieckie, dziś w stu procentach przerobione na sklepy z pamiątkami, restauracje i tym podobne, mają za sobą niesamowitą historię. Pomijając już fakt, że jest to kolejne miejsce z UNESCO, które zobaczyliśmy w Norwegii, historia powstania tychże domków sięga aż XI wieku, kiedy to Bergen było niewielką, rybacką osadą. Wtedy to Bergen dołączyło do niemieckiej organizacji kupieckiej – Hanza, zrzeszającej w tamtych czasach miasta handlowe Europy północnej. Proporcjonalnie do rozwoju handlu w Bergen, rozrastała się też zabudowa Bryggen. Rok rocznie budowano nowe kondygnacje, powiększano stare, stawiano zupełnie nowe domy. W tym momencie w Brygen znajduje się aż 61 budynków. Nie zawsze jednak ich liczba była na przestrzeni lat stała. Drewniane zabudowania niestety bardzo podatne są na pożary. Całe Bryggen płonęło tak wiele razy, że żaden z archeologów nawet nie podejmuje się próby oszacowania liczby tych pożarów. Przez wzgląd na bliskość morza, akcje gaśnicze były błyskawiczne, jednak nawet na wpół zachowanych domów zwyczajnie nie opłacało się remontować. Drewna w Norwegii jest pod dostatkiem, a znacznie szybciej było postawić nowy. Mieszkańcy jeszcze malutkiego wtedy Bergen, stanęli przed pewnym zadaniem – co zrobić z wszystkimi pozostałościami po domach? Bingo! Wrzucić do położonego kilka metrów dalej morza! Tak też robiono za każdym razem, kiedy domy Bryggen płonęły. Tym sposobem, na przestrzeni lat, ląd przesunął się aż o 160 metrów dalej! Na powyższym zdjęciu brzeg morza jest za moimi plecami jeszcze dobre kilkadziesiąt metrów. Oczywiście wraz z drewnem i innymi śmieciami do wody lądowały także liczne domowe narzędzia, biżuteria, grzebienie kostne, naczynia ceramiczne i wiele innych. W roku 1950 podjęto się wykopania części z nich (podczas prac mających na celu zwiększenie stabilności podłoża), czego efektem jest muzeum archeologiczne znajdujące się aktualnie nieopodal drewnianych zabudowań Bryggen. Co zobaczyć w okolicy Bergen? De syv fjell Kiedy ja szukałem street artu po mieście, Marta stwierdziła, że zrobi sobie mały spacer. W Bergen do wyboru jest aż siedem różnych szczytów, o wspólnej nazwie De syv fjell. Na każdy można się wspiąć, na część z nich prowadza dodatkowo kolejki. Marta za swój cel obrała najbliżej położony centrum szczyt Floyen – o niebagatelnej wysokość 399 Z Floyen rozpościera się świetna panorama na Bergen, Marta szczerze poleca. Także na ten szczyt kursuje kolejka linowa nazywająca się Floibanen, jednak co to za przyjemność wjeżdżać na górę? Nieopodal kolejki biegnie szlak, który w spokoju i bez większych trudności można dojść na górę w niecałą godzinę. Widok na Bergen prezentuje się jak poniżej. Jako, że aparat miałem ja, podrzucam fotkę innego autorstwa. autor: Sergey Ashmarin Pogoda w Bergen Temat pogody w Norwegii poruszany jest dość często i zazwyczaj z takiego zapytania wchodzicie do tego wpisu z google. Zatem jaka jest pogoda w Bergen i kiedy najlepiej tam jechać? Oczywiście naszym latem, kiedy jest w ogóle jasno i są jakiekolwiek szanse na słoneczne dni. Dokładny wykres pogody dla Bergen prezentuję na poniższych wykresach. Pierwszy to temperatura roczna w Bergen, drugi opady, trzeci długość dnia. Noclegi w Bergen Pewnie zastanawiacie się ile mogą kosztować noclegi w tym jednym z największych norweskich miast. Ano tutaj zaskoczenie! Im większe miasto w Norwegii tym tańsze można znaleźć noclegi. Nie będzie to oczywiście cena rzędu 40 zł, ale za 100 zł spokojnie się prześpicie w super warunkach. Poniżej kilka sprawdzonych miejscówek: Bergen Hostel Montana. Za pokój wieloosobowy zapłacicie 98 zł/1 os. Miejscówka położona na obrzeżach miasta. Bardzo fajna i klimatyczna. Są komputery, piłkarzyki, siłownia, nawet pralnia. Jak za tą cenę w Norwegii to lepszego nie znajdziecie. Bergen YMCA Hostel – także hostel, także dobre warunki. Przewaga nad powyższym, że jest zlokalizowany w ścisłym centrum. Zależy co kto woli. Centa identyczna za pokój wieloosobowy. Zasadniczo jeśli ktoś nie chce spać w pokoju wieloosobowym to trzeba liczyć się z wydatkiem minimum 250 zł. Więcej hoteli i hosteli w Bergen znajdziecie tutaj. Inne ciekawe miejsca i atrakcje w Bergen? No i tradycyjne, na koniec zostawiam Wam wolną rękę. Rzecz jasna, że nie możliwym jest zobaczenie w jeden dzień nawet połowy ciekawych miejsc w Bergen, stąd prośba do Was. Jeśli byliście w tym pięknym mieście, podzielcie się swoimi faworytami! Po instagramowej relacji z Norwegii wiem też, że kilkoro czytelników mieszka w Bergen. Liczę na Was! :) Zapraszam też do tekstów z innych norweskich miast. Do tekst o Stavanger i jego ciekawych miejscach, zwiedzaniu Alesund i kapitalnego Tromso i okolic. Bergen to fantastyczne miejsce. Nazywane bramą do norweskich fiordów, cechujące się prostą, lecz kolorową architekturą, otoczone górskim krajobrazem. Poza widokami i atrakcjami naturalnymi miasto oferuje dziesiątki interesujących muzeów, nietuzinkowe kościoły oraz wyrazistą sztukę uliczną. Mimo często deszczowej pogody, Bergen trzeba odwiedzić przy pierwszej nadarzającej się okazji. Jak zorganizować niedrogą wycieczkę do Norwegii wyjaśniliśmy w poprzednim poście, przypomnijcie go sobie: Tanie zwiedzanie Bergen – poradnik praktyczny. Dziś pora na odkrywanie miasta i jego licznych atrakcji. Chodźcie! Najciekawsze atrakcje Bergen – TOP 5 Poniżej przedstawiamy pięć najlepszych atrakcji Bergen. W każdej urzekło nas coś innego. Wszystkie razem tworzą plan doskonały na kilkudniowy pobyt w norweskim mieście. Dotrzecie do nich bez trudu komunikacją publiczną, a z kartą Bergen Card za wejścia nie zapłacicie ani złotówki korony. 1. Miasto z góry – wzgórza Bergen Uwielbiamy spoglądać na miasta z góry. Możemy przyjrzeć się z innej perspektywy obiektom, które dopiero co odwiedziliśmy lub opracować plan zwiedzania na kolejne godziny i dni, widząc miasto przed sobą jak na dłoni. W pobliżu Bergen znajduje się aż siedem wzgórz, ale to dwa z nich zasługują na szczególną uwagę. Wzgórze Fløyen Łatwo dostępne Fløyen baaardzo nam się spodobało. W ramach zakupionej karty skorzystaliśmy z wjazdu na górę i powrotu do miasta tym samym sposobem – kolejką Fløibanen. Podróż rozpoczyna się w centrum miasta, a kolejka rusza systematycznie co 15-30 minut w zależności od pory dnia. Dokładny rozkład i cennik znajdziecie tutaj: Jeżeli wolicie się poruszać, to wdrapanie się na szczyt nie powinno zająć więcej niż 40 minut spokojnego marszu. Jeżeli pogoda dopisze, to polecamy zachód słońca na wzgórzu, jest super! Za stacją kolejki znajduje się plac zabaw, a kilkaset metrów dalej cudowne górskie jezioro. Na szczycie Fløyen możecie również uzupełnić zapasy wody i skorzystać z darmowych toalet. Wzgórze Ulriken Na najwyższe wzgórze (643 m w pobliżu centrum Bergen wybraliśmy się totalnie nieprzygotowani. Ale jako że najwyższy szczyt Afryki Północnej zdobyliśmy w butach do biegania, dresie piłkarskim i kurtce „nibyprzeciwdeszczowej” w urocze gwiazdki, to na Ulriken też się porwaliśmy. Nasza wspinaczka trwała około godziny, nieco mniej zajęło nam zejście (a właściwie zbiegnięcie). Po spotkaniu kilku biegaczy górskich i dwóch maszerujących równo z nami czterolatków oraz po pokonaniu kamienistych schodów wiodących na wzgórze, dotarliśmy do momentu, gdzie czekało już tylko błoto. To, w połączeniu z brakiem przygotowania oraz potężną wichurą i ścianą wody, ostatecznie nakłoniło nas do szybkiego powrotu do mieszkania. Ale i tak było super (czyt. było na co popatrzeć, a nasze uda porządnie się wzmocniły)! Widoki są podobno fantastyczne, a sama ścieżka tylko momentami jest stroma. Jeżeli pogoda dopisze – atakujcie! Albo wsiądźcie do kolejki. 😉 Więcej informacji o wjeździe na Ulriken: Na tej stronie sprawdzicie również, czy wjazd na szczyt jest w ogóle możliwy (często nie jest ze względu na warunki). Do ścieżki wiodącej na wzgórze dojedziecie autobusem nr 12 (kierunek Montana). Po wyjściu z autobusu idźcie za znakami „Hostel Montana”, a przed samym hostelem skręćcie w prawo – to Wasza trasa. 2. Coś dla oczu – kolorowe Bryggen Bryggen to najważniejsza wizytówka miasta. Te kolorowe drewniane domki przyciągają wzrok już z daleka i widnieją na większości materiałów reklamowych. Zostały wybudowane po wielkim pożarze Bergen w 1702 roku. Obecnie widnieją na liście dziedzictwa UNESCO i są siedzibą różnorodnych sklepów i organizacji (także klubu nocnego). Warto przejść się pomiędzy budynkami, wdrapać po schodkach na piętro, przyjrzeć starannie wyheblowanym wnętrzom i popatrzeć od tyłu na mniej eksponowane podwórze. 3. Street art w Bergen Bergen może pochwalić się również sztuką uliczną na wysokim poziomie. Wielobarwne murale zdobią budynki raczej w sposób artystyczny, aniżeli wandaliczny. My byliśmy na nie wyjątkowo wyczuleni po lekturze wpisu Karola z bloga Kołem się toczy. Zajrzyjcie, świetnych grafik jest tam naprawdę sporo. Poszukiwania kolorowych malowideł na ścianach budynków mogą być też fajnym sposobem na uważny spacer po mieście. Najwięcej street artu doświadczyliśmy przy ulicy Skostredet. 4. Coś dla ducha – kościoły w Bergen Wielbiciele architektury sakralnej też nie będą się w Bergen nudzić. U bram fiordów znaleźć można kilkanaście kościołów, ale jak dla nas zdecydowanie najciekawszym był kościół w Fantoft (niestety zamknięty w okresie naszej wizyty). Kościół w Fantoft Wyjątkowa drewniana świątynia, ukryta pomiędzy drzewami bujnego lasu. Sprawia nieco mroczne wrażenie, nie sposób oderwać od niego wzroku. Obecna forma budowli to tak naprawdę rekonstrukcja, bo oryginał spłonął 25 lat temu. Co ciekawe, o doszczętne spalenie kościoła w Fantoft do dziś wielu uznaje blackmetalowego muzyka Varga Vikernesa, który przed sądem został uniewinniony, jednak na okładce płyty swojego zespołu umieścił fotografię płonącej świątyni. 5. Typowa norweska architektura Julia: „Matis jak to jest, że tutaj wszystkie te domy są takie proste, a jednocześnie takie fajne?” Rzeczywiście, architektura skandynawska jest bardzo prosta, a przy tym przykuwająca uwagę. Jednokolorowe budynki bez zbędnych udziwnień, należycie pielęgnowane i na bieżąco odświeżane, sprawiają wrażenie miejskiego ładu i porządku. Zresztą co tu się dużo zastanawiać – świat szaleje obecnie na punkcie norwesko-szwedzkiego stylu budowania i urządzania wnętrz. Prostota, brak zakłóceń, czystość. Czy nie tego właśnie nam trzeba przy współczesnym natłoku gadżetów i niepotrzebnych dodatków? Inne interesujące punkty w Bergen Targ i port – Fisketorget & Havn Przez wielu uznawany za główną atrakcję Bergen targ rybny niespecjalnie nas urzekł. Wiadomo, część ukryta w budynku na czas „poza sezonem” to co innego niż ten prawdziwy targ pod gołym niebem, rozkładany od rana w samym centrum miasta i przyciągający rzesze turystów (którzy często smakują np. filetu z wieloryba, a następnie kupują taki sam w pobliskim markecie za dużo mniejsze pieniądze). Funkcjonujący w porze jesienno-zimowej Fisketorget to także okazja do spróbowania nietuzinkowych rodzajów ryb i owoców morza, ale jak dla nas to miejsce jest za bardzo posh, fancy i generalnie jakieś takie oderwane od reszty Bergen. Muzea w Bergen Korzystając z Bergen Card odwiedziliśmy tylko jedno miejskie muzeum, chociaż w planach mieliśmy aż cztery (Hanseatic Museum było już zamknięte, a na kolejne zabrakło nam suchych ubrań na dalsze zwiedzanie). Sprawdzone przez nas Bryggens Museum to na pewno miejsce warte odwiedzin i wiele można się tam dowiedzieć o historii miasta. No i trochę wyschnąć i się ogrzać. 😉 Ale jeśli nie jesteście fanami takich miejsc, to możecie bez obaw odpuścić. Muzeum odpowiednie dla siebie znajdziecie tutaj: Bergen Sentrum Jak się pewnie domyślacie sentrum to po prostu centrum. W tej części miasta znajdziecie się zaraz po wyjściu z autobusu lub bybany. To tam toczy się codzienne życie mieszkańców. Sklepy, kawiarnie, urzędy, rynek. W pobliżu znajdziecie także ładny staw miejski zamieszkiwany przez łabędzie i wychwalane przez wielu muzeum sztuki KODE. Miejska twierdza – Bergenhus Twierdza będąca niegdyś siedzibą najpotężniejszych osób Ligi Hanzeatyckiej. Bez obaw, też nie mieliśmy pojęcia o istnieniu czegoś takiego aż do przyjazdu do Bergen. Ale warto się tym tematem zainteresować (mimo że to nie Liga Sprawiedliwości…) – Wikipedia wiele wyjaśni. Szczególnie zachwycił nas tam budynek nazywany Håkon’s Hall. W środku wygląda tak, że aż prosi się o nakręcenie w nim filmu o Królu Arturze czy innym Harrym Potterze. Atrakcje Bergen, których nie odwiedziliśmy… …bo zabrakło nam czasu, suchych ubrań lub ponieważ miejsca te były zamknięte. W Bergen za darmo wypożyczyć można kajaki i popływać po górskim jeziorze w pobliżu wspomnianego Floyen. Opcja dostępna od końca czerwca do końca października. Polecaną atrakcją dla rodzin z dziećmi jest miejskie akwarium. Od listopada do lutego darmowe wejście z Bergen Card, w sezonie 270NOK od dorosłego. Skoro Bergen jest bramą do fiordów, to żal byłoby nie skorzystać z opcji rejsu do tych polodowcowych zatok. Warto rzucić okiem na Fjordcruise Bergen–Mostraumen. Trwa trzy godziny i podobno wart jest każdej z 550 wydanych na niego koron. Podobało się? Liczymy, że zachęciliśmy Was do odwiedzenia Bergen! Czekamy na Wasze komentarze 🙂 bele kaj Julia i Mateusz Sebastianowie. Podróżują, jedzą i dużo spacerują. O Śląsku i po śląsku piszą w internecie od 2014 roku. Po odwiedzinach w ponad 70 miastach świata, wciąż najbardziej lubią Rybnik.

co warto zobaczyć w bergen